Kreacjonista jako Fanatyk Religijny? – coś jest nie tak…

 

 

List do Ewolucjonistki/y: o co nam kreacjonistom chodzi?

 

Droga/i Ewolucjonistko/o, wątpię by jakikolwiek fanatyk religijny byłby w stanie przez poniższy przejść bez czerwonego światła*.. (czerwone światła oznaczyłem takimi kółeczkami: OOO) ten tekst powinien być do niego, do tego fanatyka kreacjonizmu, ale jest do Ciebie. Zakładam w tym liście, że jesteś Polakiem, że kiedyś słyszałeś jakąkolwiek opowieść o Jezusie i cokolwiek tam pamiętasz…

Jeśli kiedykolwiek zostałeś potępiony przez fanatyka religijnego – zwanego kreacjonistą. Nie było to wolą BOGA, nie było to wolą Jezusa Chrystusa. Jezus wolał by potraktowano Cię  z miłosierdziem i głoszono Ci Ewangelię, doskonałą ostatnią ofiarę. Potępienie Cię to potępienie niewinnego, który nie zna  Dobrej Nowiny – no chyba ze znasz…? ale wątpię bo wielu dobrą nowinę przedstawia jako tą złą… – o tym Jezus prorokował że tak będzie!

Jak byłem w przedszkolu to jak dwóch się kłóciło to mądrzejszy doroślejszy był ten który wyszedł ponad tą kłótnie i spróbował zrozumieć drugiego, proszę bądź tym mądrzejszym, i to naprawdę nie o naukę nam chodzi, mimo że tak to z zewnątrz może wyglądać.

* i nie chodzi o błędy stylistyczne/gramatyczne itd. Tu proszę o wybaczenie ja prosty człowiek. Jeśli zapalą Ci się takie czerwone lampki OOO mimo to postaraj się przejść przez ten tekst bo on jest do Ciebie, a nie do ewolucjonistów.. Bo to będzie trochę śmieszne jak ewolucjonista będzie tłumaczył kreacjoniście jak jego wiara ma wyglądać (Bóg ma poczucie humoru), ale przypuszczam, że tak się może zadziać. 

No tak wydawałoby się że kreacjonista to nic innego tylko fanatyk religijny.. a z tego fanatyzmu to nic tylko Hitler, Krucjaty i inne takie wojny religijne powstały… w zasadzie nic dobrego…

Pytanie tylko czy uznanie tego co napisane w biblii za prawdę to fanatyzm religijny?

prawda Jest taka:

 

Fanatycy religijni zabili JEZUSA CHRYSTUSA!

A Jezus wspominał o księgach Mojżesza i o wydarzeniach z księgi rodzaju…

 

Jeśli spotkasz kreacjonistę, który jest fanatykiem religijnym wiedz, że nie jest to raczej dojrzały owoc. Jezus Chrystus przyszedł, aby wszelkie fanatyzmy religijne, wszelkie wielbienie stworzenia przez stworzenie (religia Babilonu: uwielbienie fallusa, uwielbienie płodności i innych patologii bycia lepszym niż Bóg) zakończyć… i to jest DOBRA NOWINA – Ewangelia.

Nie znaczy to, że Chrześcijan nie może być tym fanatykiem? – taka tajemnica… po prostu rodzimy się na nowo i dążymy do doskonałości w pełnym objawieniu Jezusa Chrystusa, abyśmy wszyscy doszli do pełni. Od narodzenia na nowo do przemiany duszy i ciała niestety trwa.. trzeba czasu i dojrzewania.. z reguły jak ktoś nie szuka dalej Boga ten nie wzrasta dalej. Zostaje takim zbawionym niemowlęciem w wierze.

Jak poczytasz listy w nowym testamencie to poznasz jakie perypetie mieli… z wierzącymi którzy nie do końca pojęli czym jest zbawienie (np. list do Galacjan, rozpoczynający się tekstem.. ‚ o głupi Galacjanie..’ lub listy do kościołów Jana w Apokalipsie). W każdym razie dążymy do objawienia się w nas pełni Jezus Chrystusa.

 

Jeśli napotkałeś wierzącego KREACJONISTĘ FANATYKA RELIGIJNEGO – wybacz mu, bo nie o niego chodzi. Ale o Twoją relację z Bogiem!

 

Uwolnienie od wszelkich patologii, i chorób, których źródłem jest grzech… w tym od fanatyzmu religijnego – to dobra nowina. Największymi fanatykami religijnymi za czasów Jezusa byli Faryzeusze.. i to ONI bezpośrednio doprowadzili do ukrzyżowania JEZUSA CHRYSTUSA. Jezus o nich wprost się wypowiadał jako o ‚plemieniu żmijowym’ czy też ‚pomiocie szatana‚.

 

Faryzeusze (ówcześni fanatycy religijni) – to plemię żmijowe/pomiot szatana – przynajmniej tak Jezus o nich powiedział… odciągają ludzi od Boga, zasłaniając im Go (Mt 23).

 

Gdy Piotr sięgał po miecz i odciął ucho żołnierzowi zachował się jak fanatyk – Jezus do niego powiedział wprost – idź precz szatanie. Jezus nawet nie pozwolił obciąć ucha jednemu z jego zagorzałych przeciwników – taki jest Bóg. A ile potem zostało wyciętych w imię jego przez ludzi?  (strasznie to brzmi, no ale tak było, i to ludzie robili, nie Bóg – OOO tu religijni fanatycy starego testamentu zamykają tą stronę, fanatycy litery która zabija). Początek tego fanatyzmu jest już w księdze rodzaju, ludzie fanatycznie zasłonili się gałązkami – pierwsza religia gałązki figowej (pierwsza religia, pierwsza choroba psychiczna, pierwsze zaprzeczenie poznaniu zła, pierwszy rytuał – ale to była nasza wolna wola, nasz wybór). Bóg uszanował ten wybór człowieka i pokazał człowiekowi co zrobić, aby zasłona była doskonalsza, dał człowiekowi skórę.. dosłownie, zabił zwierzaka i dał skórę – pokazał też tym gdzie jest miejsce zwierząt, a gdzie ludzi itd.

Zło się rozprzestrzeniało człowiek potrzebował coraz więcej ‚zasłon’… przed Bogiem.. i prosił Boga o doskonalsze zasłony…

Fanatyzm religijny nadal się rozprzestrzeniał… ofiary dla Boga w przeróżnej formie… ale dalej chcieliśmy sobie jakoś sami z tym poradzić..

Bóg nam pokazał poprzez całą biblię obraz człowieka w rozpaczy poszukującego drogi powrotnej do kontaktu z Bogiem tą tęsknotę nosi całe stworzenie – cała historia Izraela… jest o fanatycznym szukaniu powrotu do Boga. Generalnie Izraelici szukali sposobu na powrót do Boga nie rezygnując ze swoich grzechów (tak jak każdy człowiek bez zbawiciela Jezusa Chrystusa), Jedynym sposobem było dawanie ofiar, tylko wtedy zabijając jakieś niewinne stworzenie, rozlewając krew – przestawali bać się stanąć przed Bogiem (ciężko uznać że stanąć… może bardziej przybliżyć się do Boga na jakiś czas).

To ludzie nosili w sobie popęd śmierci, popęd do zabijania z takim popędem wynikającym z grzechu nie mogli stanąć zbliżyć się do Boga, który jest doskonałą miłością. W blasku chwały Bożej, w blasku doskonałej miłości po prostu wszystko wychodzi na jaw… i chcemy uciec, a jednocześnie chcemy się zbliżyć do Boga. Bóg pokazał nam (raczej nie był z tego zadowolony), że ten popęd do zabijania można zmniejszyć zabijając stworzenie – zwierzę. Stąd ludzie zaczęli składać ofiary… nie były one z potrzeb Boga (Bóg stworzył, a teraz chce powąchać krwi…? – nie róbmy z Boga idioty) – ofiary te były z potrzeby ludzkiego serca – człowiek bardzo często wymysły serca swojego przypisuje Bogu. Zwierzęta nie były w raju stworzone jako ofiary ale do towarzystwa! (zobacz także Izajasza rozdział 11 jak to powinno w Królestwie Bożym wyglądać).

Tu naprawdę trzeba się trochę ogarnąć i myśleć.. mało że myśleć… Przyjąć do serca tą straszną prawdę, że też nie jesteśmy bez grzechu i też jakbyśmy mieli stanąć przed Bogiem… to by się sporo grzechów pojawiło… i stado baranków za ofiarę by nie wystarczyło, ani też majętność całego świata to by było za mało… wobec nieskazitelnej chwiały Bożej. Nic by nie starczyło wobec ofiary doskonałej, jaką jest tylko Jezus Chrystus. Nawet całe plemię ludzi nie wystarczyło… Izraelici się tak zafiksowali nie raz że próbowali wyrżnąć Beniaminitów – swoich braci.. całe plemię, duchowo nie jest to aż tak odległa historia – choćby druga wojna światowa gdzie też próbowali wyrżnąć cały naród…

Człowiek jednak dalej sam sobie chciał poradzić i nie potrafił tej strasznej prawdy przyjąć… powstali praktycznie idealni fanatycy religijni – faryzeusze. Ci faryzeusze twierdzili, że wszystko robią dobrze….  i właśnie dlatego że tak twierdzili, Jezus stwierdził że są źli… Jak przyszło co do czego, jak chcieli ukamienować prostytutkę, nie było takiego fanatyka który byłby bez grzechu (swoją drogą chodziło ten grzech)…

Zobacz cały 23 rozdział z Ewangeli Mateusza.. mówi on o fanatykach religijnych!

Cytat:

Mt 23 30-36

i mówicie: „Gdybyśmy żyli za czasów naszych przodków, nie byliśmy ich wspólnikami w zabójstwie proroków*„. 31 Przez to sami przyznajecie, że jesteście potomkami tych, którzy mordowali proroków! 32 Dopełnijcie i wy miary waszych przodków! 33 Węże, plemię żmijowe, jak wy możecie ujść potępienia w piekle?
34 Dlatego oto Ja posyłam do was proroków, mędrców i uczonych. Jednych z nich zabijecie i ukrzyżujecie; innych będziecie biczować w swych synagogach i przepędzać z miasta do miasta. 35 Tak spadnie na was wszystka krew niewinna, przelana na ziemi, począwszy od krwi Abla sprawiedliwego aż do krwi Zachariasza, syna Barachiasza, którego zamordowaliście między przybytkiem a ołtarzem. 36 Zaprawdę, powiadam wam: Przyjdzie to wszystko na to pokolenie.

*Ten pogrubiony fragment to jeden z moich ulubionych.. uświadomiłem sobie, że gdybym żył za czasów Jezusa i przyszedł by taki jak On.. to pewnie bym uczestniczył w tej scenie… jako jeden z tych co go chcieliby zabić (mówiąc, że nie byłbym taki jak moi przodkowie). Straszna to świadomość… ale świadomość ta – to droga do zbawienia! Bo tym jest właśnie ewangelia, uświadomienie sobie, że poznanie prawdziwego Boga,  jest na tyle zagrażające ze względu na własne winy, że mamy ochotę go zniszczyć… i niszczymy… ale Jego się nie da zniszczyć, jest doskonałą ofiarą, przez którą możemy być zbawieni.

 

 

Czy dobrze zrozumieliśmy Ewangelię – Dobrą Nowinę?

 

Nie dawało mi to spokoju.. jak dobra nowina może być zła? Jak można się bać dobrej nowiny… Jak dobra nowina może być kojarzona z fanatyzmem religijnym? Przecież to chore! i nie miałoby sensu.. skoro fanatycy zabili Jezusa? to co to za dobra nowina którą obserwuję na świecie… kolejna fanatyczna religia…?

Jak ta Dobra – Zła nowina mogła zmienić całą historię ludzkości.. dlaczego mamy teraz Anno Domini 2017? A co ludzie zrobili z tą dobrą nowiną? Zrobili kolejne jarzmo, kolejne sidło, ale do czasu… o wszystkim tym Jezus powiedział! – że tak będzie… (właśnie dlatego biblia jest dziwna – i jest proroctwem – Jezus przewidział Chrześcijan hipokrytów… przewidział chrześcijan zakładających sidła… o tym wszystkim wiedział i prorokował).

Odkryłem, że ewangelia jest naprawdę dobrą nowiną… i nie ma nic wspólnego z fanatyzmem religijnym! Jest od niego uwolnieniem – w końcu! Nie ma też nic wspólnego z głoszeniem zasad moralnych… bo te doprowadzają tylko i wyłącznie do tego, że chce się je łamać, o czym mamy dobitnie napisane… w listach.

Jezus żyjąc jeszcze za czasów starego testamentu podsumował dobitnie stary testament – wystarczą złe myśli, a już grzeszysz  – nowy testament zaczął się w momencie pokonania śmierci przez Jezusa! (duchowo zadziałało się to wcześniej jak? – nie wiem, ale Izajasz pisał w czasie przeszłym… rozdz. 53, w każdym razie oni wtedy mogli być zbawieni na poczet tej Ofiary).

Dobra Nowina to przyjęcie Jezusa Chrystusa za osobistego zbawiciela. To upamiętanie się – uznanie potrzeby zbawiciela, uznanie tego że o własnych siłach nie jesteśmy w stanie czynić miłości, czynimy zło… (co dowodzi cały stary testament i w zasadzie cały obserwowany świat jak się rozejrzysz dookoła). Ukorzenie się przed Bogiem…. i przyjęcie Jezusa Chrystusa Syna Bożego za osobistego zbawiciela.

Potem chrzest w wodzie – na odpuszczenie grzechów – obmycie się ciała z nich… i założenie duchowej szaty zbawienia – Szaty Jezusa Chrystusa na czyste ciało. I Chrzest w Duchu świętym – Duchu który był w Jezusie Chrystusie, którego nam teraz udziela, abyśmy mogli służyć innym i mieć pocieszyciela tu na ziemi. Praktycznie ostatni obrzęd religijny – ale to sami religie wybraliśmy ubierając gałązki, Bóg dając nam wolną wolę uszanował nasz wybór i się dostosował.

W księdze rodzaju była pierwsza szata – skóra zwierzęcia – nie była ona doskonała. Nowy testament to doskonała szata – doskonała ofiara!

 

Od tej pory koniec ofiar dla Boga, koniec zasługiwania (ofiarami, uczynkami itd.) u Boga na cokolwiek dostaliśmy z łaski najcenniejsze co miał własnego Syna i złożyliśmy Go przez wiarę na ofiarę najdoskonalszą!

 

Koniec z jakąkolwiek ofiarą dla Boga!  Z ofiarą na rzecz zdobycia zasług u Boga!* (OOO – tu ludzie żyjący z ofiar zamykają ta stronę)

 

Tu pojawia się wątek prześladowania chrześcijan przez Rzymian?

 

Różne tezy wymyślają dlaczego chrześcijanie byli prześladowani (przez Izraelitów to wiadomo, w dziejach apostolskich opisane np. św. Paweł) ale przez Rzymian? Przecież Rzymianie pozwalali im zasadzie na dowolny kult w swoich granicach… Kochali Bogów… Nawet z wiarą w jedynego Boga jako tako w miarę się udało pożenić, z Izraelitami dało się żyć, trochę tam orzełek kohorty przeszkadzał, ale jakoś się bratali… ale z chrześcijanami nie? Dlaczego?

 

Jedyny racjonalny powód to właśnie te ofiary! W Rzymie składano ofiary za pomyślność cesarstwa! Czego chrześcijanie odmówili – właśnie ze względu na tą jedyną doskonałą ofiarę – każda ofiara więcej byłaby bluźnierstwem. Każda ofiara więcej, dla Boga była zaprzeczeniem pierwszej ofierze. Byli przez to uznani za buntowników i takich co nie wspierają cesarstwa, obwiniano ich za klęski i niepowodzenia w cesarstwie.

 

Największa skala prześladowań rozpoczęła się po edykcie cesarza Decjusza z 249 roku (Edykt ten nakazywał wszystkim obywatelom złożenie ofiary kadzidła i wina za pomyślność cesarstwa).

 

Ludzie ginęli bo nie chcieli więcej składać ofiary… bo złożyli już ostatnią doskonałą, w której było wszystko aby móc powrócić do Boga Stworzyciela.

 

Nie twierdzę, że nie możesz dać komuś czegoś, pobłogosławić, zasiać w coś co chcesz by wzrastało…  zyskiwać sobie przyjaciół mamoną… – ale nie nazywaj i nie traktuj  tego jako ofiarę na ubłaganie czegokolwiek u Boga – to zaprzeczenie doskonałej ofierze Jezusa Chrystusa, z tego powodu ginęli chrześcijanie rąk Rzymian.  Nie rób też z siebie masochistycznej ofiary chrześcijanina… bo jest to zaprzeczenie doskonałej ofierze – nie uznanie jej w pełni (OOOw tym momencie prawdopodobnie religijni masochistyczni ludzie zamykają ta stronę) – przykład taki mamy w w biblii opisany… ale o tym więcej na stronie shandai.pl. W każdym razie czytając historię w bibli badaj serce tych ludzi i swoje. Taka ciekawostka, sprawdź który apostoł z pierwszych 12 nie zginął śmiercią męczeńską, bo się go nie dało usmażyć… i zastanów się analizując historię i serca apostołów dlaczego właśnie on nie zginął… Badając serce apostołów dojdziesz do tego bez patrzenia w historię…

 

Śmiem nawet twierdzić, że tylko wtedy jest możliwe okazywanie prawdziwej Bożej miłości, gdy nie robisz tego z pobudek  ofiarniczych (o czym przeczytamy w listach). Zobacz jak Jezus zareagował na olejek nardowy… a co miał w sercu Judasz… serce Jezusa nie żądało ofiary, mogło przyjąć z wdzięcznością to co dostał. Jakie było serce Judasza, jakie było serce tych ubogich… jak ubogiemu pomagasz , jak zakładasz instytucję charytatywną, to mu pomagasz? Czy może sobie? Czy może jesteś jak Judasz – nie chcesz dać rodzinie (braciom, siostrom) a dajesz obcym? (OOOw tym momencie prawdopodobnie spora część ludzi zamyka tą stronę).

Tu już naprawdę głoszę herezję… tak Jezus wiedział, że zbawianie świata poprzez socjalizm, czy też inną usługę charytatywną nic nie da… serce człowieka nadal będzie nie zbawione i będzie żądało ofiary (nie da się pomóc okazując pieniądze alkoholikowi…)…  Nie twierdzę, że Jezus z kolei nie karmił ludzi i nie mówił by dać im np. ubranie, ale robił to tylko przy okazji głoszenia ewangelii Królestwa Bożego!

Więc jeśli jesteś chrześcijaniem i chcesz pomagać innym rób to, ale tylko z głoszeniem doskonałej ofiary Jezusa Chrystusa, tylko z głoszeniem Królestwa Bożego.

A jak już bardzo chcesz okazywać miłość i pomagać, zacznij od pomagania braciom i siostrom w Chrystusie – bo tylko zbawione serce jest w stanie przyjąć miłość, bez żądania ofiary (w środku) – tak jak Jezus mógł przyjąć olejek nardowy. Ilekolwiek pieniędzy dasz biednemu duchowo, nie zbawionemu tyle on zaprzepaści, a jego serce będzie dalej żądało ofiary.. Ile było już przypadków wygranej w totka… gdzie zaraz potem ludzie byli biedniejsi niż wcześniej przed wygraną.. to właśnie Jezus miał na myśli z tym olejkiem nardowym. Człowiek nie zbawiony od razu to przekręci niestety… zaraz wśród chrześcijan pojawi się masa ludzi udających zbawienie… chcącym być posmarowana takim olejkiem… takim głoś doskonałą ofiarę, ich serce nadal jej żąda…  Módl się o głębsze objawienie Ducha Świętego, abyś mógł takich rozpoznawać (tzw. dar rozpoznawania duchów).

Jezus Chrystus pozwolił sobie okazać miłość, zamiast zakładać organizację charytatywną. Jezus wyraźnie powiedział idźcie i głoście ewangelię – a nie idźcie i zbawiajcie świat! Świat jest zbawiony trzeba tylko głosić i rozprzestrzeniać, objawiać Królestwo Boże.

Owszem w Królestwie Bożym mamy kupować i sprzedawać bez pieniędzy (to ma być już teraz na ziemi – sprawdź modlitwę Ojcze Nasz co tam jest napisane) i mamy się modlić i wprowadzać to Królestwo, ale w Królestwie Bożym mają zamieszkać dzieci Boże, a kto jest dzieckiem Bożym, mamy też wyraźnie napisane w listach Jana: ‚Piszę do was, dzieci, że dostępujecie odpuszczenia grzechów ze względu na Jego imię.’  itd. przeanalizuj te listy! Mamy tam też wyraźnie napisane kto jest dzieckiem diabła.  I w innych częściach biblii podobnie…

Ale Królestwo Boże to nie utopia, nie socjalizm – Królestwa Bożego nie zrozumiesz nigdy sercem, ani rozumem jeśli masz ducha adamowego, który umiera bo ona zmusza ciało i duszę do grzechu! Królestwo Boże jest zakryte dla serca i rozumu, które nie przyjęło doskonałej ofiary Jezusa Chrystusa. Królestwo Boże jest zakryte dla serc żądających ofiary!

Jezus zresztą wprost to powiedział:

 

Gdybyście zrozumieli, co znaczy: chcę raczej miłosierdzia niż ofiary, nie potępialibyście niewinnych” Mt 12,1-2.7

Dopóki dajemy cierpienie/ofiary dopóty w sercach potępiamy tych co ich nie dają… tak Jezus podsumował masochistyczną postawę. Patrzymy w sercach na to, kto dał kto nie dał, liczymy kto ile dał i oceniamy. Co Jezus dobitnie pokazał przy tzw. wdowim groszu* dopiero z pobudek miłosierdzia przestajemy w sercach oceniać, a to Możliwe jest Tylko z Jezusem Chrystusem – doskonałą ofiarą, która nie wymaga więcej ofiar. Jest to możliwe tylko wtedy, gdy nasze serce nie domaga się więcej ofiar! Dopiero gdy w pełni przyjęło zbawienie Jezusa Chrystusa.

 

Apropo wdowiego grosza tu aluzja do facetów – i fanatyczek hierarchi/patriarchatu, uczmy się od kobiecości – koniec z wywyższaniem męskości, to też jest nie biblijne – zobacz tutaj (OOO teraz część fanatyków patriarchatu zamyka tą stronę, ktoś wogóle czyta dalej? ). W każdym razie Panowie i Panie  dopóki nie nauczymy się normalnie traktować kobiecość nie będziemy umieli usłużyć Jezusowi jako jego kościół (żona – to po staropolsku oblubienica – tak ciężko to pojąć facetom że nawet nie jesteśmy w stanie nazwać kościoła żoną Chrystusa, nazywamy więc po staropolsku oblubienicą (w sercach nosząc strach przed kobiecością, objawia się to takimi patologiami jak celibat itd.) by nam się  nie kojarzyło . Zobaczcie ‚Pieśń nad pieśniami’ tam jest opis kościoła – to kobieta, i to jaka!). Kościół Jezusa Chrystusa – w pełni swojej pełni ma dawać życie, a nie śmierć… Bóg wedle biblii też ma cechy kobiece (OOO – tu już ostatni dobitek fanatyzmu zamyka ten list..)

Kobiecość nie chce chce odebrać nikomu tej ukochanej przez wielu władzy patriarchatu to tylko projekcja męskości – na kobiecość. Męskość tą władze ukochała ale to nie plan Boga… – zobaczcie co Jezus powiedział do uczniów, którzy pytali w którym miejscu będą zasiadać w Królestwie?. Zarówno kobiecość potrzebuje męskości, jak męskość potrzebuje kobiecości, to wszystko zostało przez boga stworzone. Władza patriarchatu w obecnej formie to nic innego jak religia wielkiego babilonu (która ma upaść – duchowo już jej podstawa upadła). Religia babilonu rozpoczęła się od uwielbienia męskości przez Niimroda. Nimrod miał chęci pokonania Boga, zbudował wielkiego fallusa – wierzę Babel by być lepszym od Boga i zbawić świat od Boga Prawdziwego na rzecz Boga-Człowieka (przypisał Bogu cechy męskości), od tej pory mamy Boga Ojca Człowieka (Nimroda), Jego Żonę (Semiramidę) i ich dziecko – bobaska (Tammusa – ktoś kojarzy literkę t – nie przypomina symbolu krzyża?) – później mamy na całym świecie różnie to pokazane, ale to o to samo Bóstwo chodzi. Bo jest to bóstwo duchowe. Jak już naukowo chcecie sprawdzić, sprawdzicie o co chodzi z kompeksem Edypa i różnymi jego wariacjami, a potem przyrównajcie to do tego co rozumiecie jako religia… to jest jedno wielkie zwiedzenie – pijaństwo babilonem.

Znak krzyża potępia – bo nie pochodzi od Boga ale od ludzi – znak krzyża pochodzi od ludzi to ludzkie narzędzie tortur i śmierci- tak zgadzam się! Jezus nie przyszedł wprowadzić znaku krzyża, ale znamię zbawienia. Pod tym co oni pisali o krzyżu należy rozumieć na dzisiejsze czasy coś jak krzesło elektryczne z nadpsutymi elektrodami by wolniej trwało. Nikt nie chodzi z wizerunkiem krzesła elektrycznego na szyi, a chodzenie ze znakiem krzyża wiele się od tego nie różni. Krzyż w tamtym rozumieniu to wszystko to co nas uśmierca, oni doskonale wiedzieli co człowieka uśmierca – uśmiercają nas własne grzechy.

Tak mamy wziąć krzyż (czyli własne grzechy) i iść z nimi za Jezusem – który od krzyża (od naszych grzechów) nas uwalnia i zabiera nam ten znak krzyża.

I nie nie czepiam się kościoła katolickiego (tak jakby jakiś katolik to czytał), ani żadnego innego – wszyscy zgrzeszyliśmy, Ci którzy trzymają się biblii nie wiem czy nie bardziej – bo więcej dostali, a znienawidzili tych od których pochodzą – zamiast ich miłować! Mamy się trzymać przede wszystkim Jezus Chrystusa – doskonałej jego ofiary.

Na początku nie było ani kościoła katolickiego, ani biblijnego, na początku było Słowo Boże (Jezus Chrystus), które było u Boga…

Błogosławie wszystkich ludzi, którzy tam są. Patrząc na historię, powiem tak – gdyby nie kościół katolicki dawno by nas nie było, nie było by narodu polskiego.  Jezus był przesz kościół katolicki głoszony, zbawienie było głoszone – nieporadnie bo nieporadnie ale było, tak w wyobraźni można powiedzieć że było może 20% Jezusa głoszonego i 80% religii babilonu, ale te 20% naszych przodków chronił przez te dzieje, taką ma moc zbawienie, taką ma moc doskonała ofiara, że nawet jak nie masz jej świadomości to Cię chroni przed sobą samym… żądającym ofiar. Teraz czas na większe objawienie w całym kraju, i w kościele katolickim też się to zaczyna dziać, powoli bo powoli ale zaczyna się dziać! Historia się musiała tak po prostu zadziać ze względu na nas – by przygotować nasze serca, na ponowne nadejście Jezusa Chrystusa.

Krzyżowaliśmy przez tyle lat Jezusa na krzyżu, dajmy mu w końcu zmartwychwstać i nas zbawić w pełni! Przyjmijmy w końcu doskonałą ofiarę i przestańmy być zbawicielem narodów – zbawiciel jest jeden Jezus Chrystus – nie możemy go jako Naród zastąpić. Możemy jako Naród go przyjąć i dać się końcu zbawić.  Polska nie jest Chrystusem Narodów – a jeśli jest to nie tak myślicie nie mamy głosić krzyża.. ale zbawienie – Dobrą Nowinę. Koniec jakiejkolwiek więcej ofiary – ale aby to się stało sami musimy przestać z siebie składać ofiary, i przyjąć na wiarę, że złożyliśmy razem z narodem Izraela tą doskonałą ofiarę Jaką był Syn Boży Jezus Chrystus. Hasło że Polska jest zbawicielem narodów – to bluźnierstwo wobec doskonałej ofiary, przestańmy więc ją składać.

W psychologii nazywają to kompleksem Edypa, w bibli nazywają to religią Wielkiego Babilonu., ale to chodzi o tą samą chęć pokonania ojca posiadając większą wierzę babel (więcej, lepsze itd), obecnie objawia się to chęcią złożenie lepszej ofiary niż był Syn Boży Jezus Chrystus.

Cały ŚWIAT JEST TYM PIJANY! – ale Duchowo to już nie ma MOCY.

 

Jezus nie ma do czego przychodzić, dopóki w sobie czegoś nie zmienimy.. na co Bóg czeka, ze swoim przyjściem? Myślisz że nie chce przyjść? Chce, ale kościół (żona) jest nie gotowa… bo uwielbiła WIELKI BABILON! Zobaczcie jak są obecnie miasta zbudowane, koncentrują się na wielkości i dążeniu w górę, takie piramidy – nie to było w planach. Mieliśmy zaludniać całą ziemię… a nie koncentrować się w tym by być wyżej…. i mieć dookoła więcej ludzi którzy będą nam zazdrościć.  Czym są Bogactwa jak nie ma Ci ich kto zazdrościć? Czym jest wysoka wieża jak nie ma kto na nią patrzeć?

Ale nic na siłę! Nie jesteś tego w stanie pojąć ze starym duchem który umiera. Weź nowego Ducha, Ducha który był w Chrystusie, ducha który nie umiera, a powoli zacznie Ci się to jawić…. Najpierw uznanie potrzeby zbawiciela (upamiętanie się, zmiana myślenia – przez wielu błędnie nazywana pokutą), obmycie się w wodzie – chrzest. I przyjęcie Ducha Świętego, który  był w  Jezusie i przychodzi do obmytego wodą Ciała. Ostatnia religia w twoim życiu – ostatni obrządek religijny, więcej religii nie potrzebujesz bo Jezus Chrystus Syn Boga jest ofiarą doskonałą.  Ten dopiero ten Duch Chrystusa jest w stanie sprawić, że mamy nową szatę szatę zbawienia – szatę doskonałą – i nie mamy pragnienia grzeszenia. NIGDY NIE INACZEJ! (Historia starego testamentu pokazuje na ile sposobów próbowali, żaden nic nie dał).

 

Badajcie swoje serce po to jest ta biblia. Nie służy do naukowych, religijnych, teologicznych, politycznych przekomarzań, ale do Badania Twojego Serca!

 

Możemy zbliżyć się do Boga bez potrzeby kolejnych ofiar. Każda kolejna ofiara, każda kolejna próba zasłużenia na zbawienie to bluźnierstwo wobec doskonałej ofiary i zaprzeczenie jej.

Czy grzeszymy skoro nie mamy zasad moralnych? – Przybieramy nowego Ducha. Ducha Świętego – ten Duch był w Jezusie, on nie umiera. Tak jak wcześniej mieliśmy Ducha adamowego (ducha pierwszych ludzi) – który umierał i przez to grzeszyliśmy i mieliśmy chęci do upadania. Tak z nowym Duchem zaczynamy brzydzić się grzechu… w miarę większego zbliżania się do miłości Bożej przestaje nas on bawić. Upadek.. zgrzeszenie raz, nie powoduje wzrostu poczucia winy... Przestajemy grzeszyć, przestajemy się też chlubić nie grzeszeniem… bo wiemy, że nie dzięki nam to… wiemy że to przez jedyną drogę do Boga jaką jest Jezus Chrystus i jego doskonała ofiara. Przy coraz doskonalszym objawieniu Ducha Świętego wychodzą na jaw wszystkie grzechy wszelka nieczystość i nie ma na nią miejsca. Grzeszenie z nowym Duchem to ‚ponowne krzyżowanie Jezusa Chrystusa’...  nie uznanie jego ofiary za doskonałą… ale ono samo zanika, jak wzrastamy w wierze i w zrozumieniu tej ofiary. Dlatego np. dzielimy się chlebem i winem aby ciągle sobie przypominać, że to nie nasze zasługi.. ale to krew i ciało Jezusa Chrystusa to uczyniło… – Dokładniej o tym poczytasz w listach do Rzymian (jak i w całej biblii w zasadzie…).

Z Duchem Świętym nie ma podstawy, która była przyczynkiem do grzechu! – dlatego im więcej Ducha Świętego tym mniej grzechu, i nie potrzeba zasad moralnych z dużym objawieniem Ducha, bo nikt zła nie czyni. Zasady są potrzebne w momencie gdy nie ma objawienia Ducha Świętego, w miejsca w swoim życiu do których nie dopuszczamy Boga! A docelowo mamy Boga do wszystkiego dopuścić.

To ta rózga żelazna z którą Jezus Chrystus przyszedł/przyjdzie – poznanie kolejnego grzechu w swoim życiu boli (świadomość że ten grzech wymagał ofiary Jezusa)… oddanie go Bogu boli… ale uwalnia. Taka od tajemnica doskonałego zbawienia… Z niewoli grzechu (śmierci)… pod niewolę Jezusa Chrystusa (życia), gdzie nie da się grzeszyć.

Zaczynamy być światłem dla tej ziemi, solą tej ziemi, i nie ma tu wybranych bo każdy się może dołączyć. Trzeba tylko podjąć decyzję zdjęcia swoich grzechów (fanatyzmów, religii, zasłon, patologii psychicznych itd.) i oddania ich pod tą doskonałą ofiarę jaką jest Jezus Chrystus, dać się obmyć – chrztem, przybrać mocy Ducha Świętego i do przodu…  naprawiać siebie (ooo– tu niestety kolejne czerwone światło dla fanatyków – nawracaczy innych), i głosić zbawienie, głosić doskonałą ostatnią ofiarę!

Głosić zbawienie, głosić ewangelię znaczy głosić – Nie zbawiać! – bo świat jest zbawiony. Próba zabawiania świata to zaprzeczenie ewangelii Syna Bożego Jezusa Chrystusa, bluźnierstwo wobec – Jezusa jego doskonałej ofiary. (ooo– tu  prawie ostatnie czerwone światło),

 

Błogosławiony ten kto błogosławi IZRAELOWI – Żydom (OOO – tu takie ogromne czerwone światło!)

 

OOO Czerwonych świateł mających odstraszyć ludzi religijnych od Boga jak widać wiele Dlatego Jezus mówił o wąskiej drodze…, wiele zasłon przez Bogiem w celu obrony swojego grzechu – wolimy go widzieć u innych i ich nawracać… Dlatego tyle nawracaczy i zbawicieli świata, którzy w głębi duszy chcą zbawić świat od siebie i swoich grzechów – takich hipokrytów po dzisiejszemu.

Tacy właśnie nawracacze – faryzeusze doprowadzili bezpośrednio do śmierci Jezusa Chrystusa, ale nie ma ich za co winić, raczej powinniśmy być wdzięczni narodowi Izraelskiemu (Żydom, Judejczykom) że to ich rękami się dokonało, i nie musieliśmy bezpośrednio tego dokonać, a możemy to przyjąć na wiarę, że się do tego przyczyniliśmy. Dlatego jest napisane błogosławiony ten który błogosławi Izraelowi – bo to właśnie wybrany naród, nie do władania światem, ale do niesienia tego brzemienia, jakim było przyjęcie doskonałej ofiary Syna Bożego Jezusa Chrystusa.

Tymczasem współczesny świat zazdrości im tego statusu narodu wybranego.. nie widząc jakie ten naród brzemię nosi… A zazdrościmy i chcemy ich zniszczyć nie z innego powodu jak z takiego, że gdybyśmy byli na ich miejscu – gdybyśmy byli Narodem wybranym to pewnie tak samo byśmy się zachowywali. Bóg ich jednak wybrał.. bo byli jeszcze bardziej krnąbni i twardego karku niż inne narody, i pewnie wiedział że najszybciej tam będą w stanie złożyć doskonałą ofiarę. W innych narodach.. trwałoby zapewne dłużej  – ale też by się dokonało, bo serce człowieka umierającego, znającego zło żąda ofiary.

Przez wiarę teraz My Chrześcijanie stajemy się tymi Izraelitami, przez wiarę składamy ostatnią doskonałą ofiarę. I Jesteśmy tymi wybranymi dla świata, tym światłem dla świata, które to światło nosi brzemię tej doskonałej ofiary.

Zobacz historię Balaama ze starego testamentu (księgi Mojżesza), jak nie mógł przeklnąć narodu Izraela. Tak właśnie rzymianie nie byli wstanie przekląć chrześcijaństwa, mimo że próbowali. Tak się nie dało usmażyć w oleju Jana Apostoła, tak nie dało się spalić w ogniu uczniów św. Patryka itd. Nawet jak udało się jednego zgładzić na jego miejsce pojawiało setki, tysiące kolejnych. Za Balaama zadziało się tak skoro nie byli w stanie przeklnąć Izraela, spróbował Izraelitów doprowadzić do grzechu, aby Bóg ich opuścił… posłali im zdaje się ładne kobiety, aby trochę zdradzili żony – taki plan szatana.  Ale się w porę obudzili… Kobiety nie były złem, to chęć facetów do wykorzystania ciała kobiety jest złem – patrz próba ukamienowania prostystutki w ewangeliach – zwalanie na kobiety to pierwszy grzech jaki Adam po zjedzeniu owocu dokonał…

Teraz też się musimy obudzić jako chrześcijanie i przestać romansować z babilonem –  i uznać pełną ofiarę, jak nie uznamy babilon będzie domagał się kolejnych ofiar. Mamy wprowadzać Królestwo Boże, bo chodzimy po niczym innym jak po pustyni…

Przeklinając naród Izraela (chrześcijan) nie jesteś w stanie nic zrobić, w zasadzie nic innego nie robisz jak błogosławisz. Jedyne co możesz zrobić to plan Balaama… czyli np. podsuwać powody do grzechu, np spróbować takiego chrześcijanina podjudzić do kłótni, sporu itd. Bo wtedy Go Duch Święty opuści,jak się z Tobą zacznie spierać… ale wiedz jedno nie walczysz z Chrześcijaninem (Duchowym Izraelem), ale walczysz z BOGIEM, o czym Balaam wiedział doskonale, dlatego nie umiał wypowiedzieć ani jednego słowa przekleństwa – W naszych czasach słyszałem o jednym takim co przeklinał Izraela i mu Język wykręciło…  on akurat był z pośród tzw. chrześcijan.. i przeklinał głoszącą kobietę (ooo– tu kolejne czerwone światło dla wielbicieli patriarchatu, tak kobiecość ma wiele do powiedzenia męskości.. musimy się nauczyć słuchać panowie), No i pytanie czy to Bóg zły wykręcił temu człowiekowi język?

Hmm no problem, że to nie Bóg! Bóg jedyne co zrobił to odstąpił od ochrony tego człowieka! Ten człowiek grzesząc słowami wykręcał sobie język, to że to się nie objawiało to tylko za sprawą Bożej ochrony, gdy zrezygnował z tej Bożej ochrony, odstąpiła od niego miłość. Odstąpiła od niego miłość Boża gdy zaczął walczyć przeciwko Królestwu Bożemu. Gdy przyszedł spowrotem pod łaskę miłości, łaskę ofiary doskonałej wszystko wróciło do norm – został niezłym kaznodzieją. Podobna sytuacja jest opisana w księgach Mojżesza, gdy syn Mojżesza nie przyjmując obrzezania ciężko chorował, Podobna Sytuacja jest też w nowym testamencie, z Ananiaszem i Safirą kiedy padli martwi. Odstąpili od doskonałej ofiary Jezusa Chrystusa, chcąc coś jeszcze oddać – swoja majętność jako ofiarę, jeszcze przy tym kłamiąc, a działo się to wszystko w obecności znacznie większego objawienia Ducha Świętego.

Ale to nie koniec..  badajmy serce Piotra! Czemu on w zasadzie życzył Safirze śmierci? Czy Bóg który stworzył człowieka po to by z nim przebywać będzie życzył komuś śmierci? Jego serce nie było czystym sercem Jezusowym, zobaczmy jak zginął… sam szedł na śmierć. Chcieli go powstrzymać, ale on szedł jego serce pragnęło ofiary z samego siebie. Jego serce nie uznało ofiary Jezusa za doskonałą, i chciał coś jeszcze od siebie dodać. W zasadzie życząc Safirze śmierci, sam sobie jej życzył. Tak nasze słowa mają wielką moc i zabijają, przede wszystkim nas. Nie znaczy to jednak że Piotr jest zły… znaczy to tylko, że tak byś musiało. O Czym Jezus nie raz, nie dwa ale cały czas prorokował. Przyjęcie doskonałej ofiary Jezusa Chrystusa jest na tyle trudne.. że nie wiem czy komuś się to udało. Modle się cały czas by taką osobę spotkać, i w zasadzie po to głoszę ewangelię by tego Ducha Jezusa Chrystusa w kimś rozbudzić…  Z Apostołów chyba najbardziej wiedział w czym rzecz Jan, ale nie zostawił 12 kolejnych apostołów, nie umiał nikogo nauczyć… ale czy nie umiał? – tego też nie wiem, może nie było nikogo na tyle gotowego.

Kościół z dziejów apostolskich nie był doskonały, gdyby takowy był, mielibyśmy dziś zupełnie inny świat. Ale to wszystko musiało się zadziać by przygotować nasze serca, na ponowne przyjście Jezusa Chrystusa.

Przeklinając Chrześcijan Boga przeklinasz, a nie ludzi… przeklinasz plan Boży.

Tak jak Jezus był wybranym na ofiarę dla narodu Izraela. Tak cały naród wybrany możliwe że jest jego obrazem…i też zniknął… też umarł… ale się pojawił na nowo. Podczas gdy praktycznie wszystkie narody tępiły żydów… Wszystkie narody widzą w nich swoje wady jak w lustrze, dlatego taka nagonka, jako narody zwalamy na nich zamiast zobaczyć u siebie. Zobacz na mapę – tego nie było przez kilka tyś lat! A jednak było przewidziane w bibli,. że powstanie na nowo… Narazie powstało jako państwo, ale Duchowo też już wstaje! Jest coraz więcej Żydów Mesjańskich… tych którzy uwierzyli w zbawiciela. Umarli i powstają! To było przewidziane w bibli… i jest przewidziane co będzie się teraz działo i jest to książka nie tylko historyczna, bo ciężko ją taka nazwać jest to książka która opisuje całą historię świata, od początku do końca.

Głosimy więc ewangelię bo wiemy jaki będzie koniec. A będzie on taki jak na początku w księdzie rodzaju, Bo Bóg jest początkiem i końcem. Po prostu głosimy bo chcemy żyć tak, jak ludzie żyli w raju i nie chcemy aby świat więcej zaznał jakiegokolwiek zła.

Uff ale się napisałem… jeszcze kilka cytatów jak to jest w biblii przedstawione:

 

 

 

 

Droga do Zbawienia:

1. Rzymian 5:12 (czytaj)

Dlatego też jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli…

2. Rozwiązanie: Ew. Jana 3:16 (czytaj)

Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.

3.Imię „Rozwiązania”: Dzieje Apostolskie 4:12 (czytaj)

I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni.

4. Jak zastosować Rozwiązanie: Rzymian 10:8-10. 13 (czytaj)

Ale cóż mówi: Słowo to jest blisko ciebie, na twoich ustach i w sercu twoim. Ale jest to słowo wiary, którą głosimy. Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych – osiągniesz zbawienie. Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami – do zbawienia.

Albowiem każdy, kto wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony.

5.Dar: Efezjan 2:8-9 (czytaj)

Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił.

6. Prawo, by otrzymać dar: Ew. Jana 1:12 (czytaj)

Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego.

Modlitwa (to ma być rozmowa z Bogiem, nie tylko słowami ale tez sercem, a nie wierszyk):

“Wierzę, że Jezus jest Synem Bożym. Wierzę, że umarł za mnie na krzyżu i poniósł na nim moje grzechy zamiast mnie. Wierzę, że zmartwychwstał i teraz żyje. Drogi Panie Jezu, przyjdź teraz do mojego życia! Przyjdź teraz do mojego serca! Wierzę w moim sercu, więc wyznaję to ustami, że Jezus Chrystus jest moim osobistym Panem i Zbawicielem. W tym momencie narodziłem/-am się na nowo”.

 

Teraz czas na biblijny chrzest wodny bez kursu, kwalifikacji, egzaminów, bez ofiar, bez przyrzekań, wymagań zapisywań się do instytucji? – w bibli było bez kursu! I czas na chrzest w Duchu Świętym… to co zstąpiło na apostołów w dniu pięćdziesiątnicy. Abyś mógł być bliżej Królestwa Bożego i miał nowego Ducha, Ducha który był w Jezusie i nie umiera, ten Duch będzie uczył Twoje ciało i dusze jak żyć na nowo.

 

To by było na tyle.. tyle mniej więcej  ten kreacjonista fanatyk religijny chciał Ci przekazać, zrobił to mniej lub bardziej umiejętnie (z większą lub mniejszą dozą fanatyzmu, z większym lub mniejszym objawieniem Ducha Świętego)… ale to nie o niego chodzi, ale o Twoje zbawienie i Twoją relację z Bogiem.

 

Jako wierzący dążymy do pełni Chrystusowej (zob. Ef 4. 12), nie spotkałem jeszcze takiego który by ta pełnię miał… dlatego spotykasz na swojej drodze różnych ludzi mieniących się chrześcijanami. Nie znaczy, że nimi nie są… ale jak sama nazwa wskazuje to takie ‚małe Chrystuski’. Naszym zadaniem nie jest nawracanie nikogo – tego za nikogo nie możemy zrobić, ale głoszenie zbawienia, głoszenie zbawiciela Syna Bożego Jezusa Chrystusa. Robimy to jak umiemy i na ile mamy objawienie. Im większe objawienie mamy tym bardziej chcą nas prześladować ludzie religijni i jacyś fanatycy (którymi czasem stają się jedni z nas, a czasem sami przybieramy takiego Ducha)  tak to już jest…  Wszystko to przepowiedział Jezus wskazując wyraźnie jak będzie jego kościół wyglądał. Dlatego jest to wszystko tym dziwniejsze, że Jezus to wyprorokował… poczytaj dokładnie ewangelię a znajdziesz opis ludzi którzy będą się podawać za chrześcijan. To tym bardziej zastanawiające… skąd o tym wszystkim wiedział?

 

Jezus Chrystus znał doskonale serce człowieka, miał też serce Boga (OOO stąd tyle czerwonych świateł)… Dlatego chrześcijaństwo zmienia świat, czy tego chcemy czy nie (większość fanatyków religijnych jest temu przeciwna). Z Bogiem i prawdą nie da się walczyć, bo nie ma takiej możliwości.

Chrześcijaństwo to jedyna armia świata która zajmuje się przede wszystkim dobijaniem swoich – a przez to zwycięża – wyjaśnij mi jak to po ludzku możliwe?

 

Jako Chrześcijanie na potrzeby jednej z naszych nie oddanych jeszcze Bogu patologii zwani kreacjonistami. Możesz nasz czasem odebrać jako fanatyków, nie twierdze że tak nie jest! – udowodnienia innym że Bóg miał rację bez głoszenia ewangelii jest FANATYZMEM RELIGIJNYM  –  (OOO to już ostatnie czerwone światło dla fanatyków, tym razem dobiłem siebie samego).

Tak masz racje upieranie się przy kreacjoniźmie to fanatyzm, nie tym się chrześcijanie powinni zajmować – powinni głosić ewangelię i wprowadzać Królestwo Boże mocą Ducha Świętego.  Nie odrzucamy naukowości, nie odrzucamy zaobserwowanych faktów itd. Mamy po prostu inne wyjaśnienie – inną interpretację tych faktów. Czy dobrą, czy złą odpowiedz sobie sam, poszukaj postawy, źródła postawy swojego serca, poszukaj źródeł serca teorii ewolucji.  Czy są one zgodne z tym o czym ten cichy szept Ducha Świętego Cię przekuje?

tzw. Fanatyk Feligijny może działać w duchu ofiary dla Boga, albo w duchu miłości (przyjmując w pełni, że nie potrzeba nam więcej ofiar, bo mamy doskonałą). Jezus wyraźnie powiedział że woli tego który działa w duchu miłosierdzia:

 

Gdybyście zrozumieli, co znaczy: chcę raczej miłosierdzia niż ofiary, nie potępialibyście niewinnych” Mt 12,1-2.7

Z tego wychodzi że jeśli kiedykolwiek zostałeś potępiony przez fanatyka religijnego – zwanego kreacjonistą. Nie było to wolą BOGA, nie było to wolą Jezusa Chrystusa. Jezus wolał by Cię potraktowano Cię  z miłosierdziem i głoszono Ci ewangelię, doskonałą ostatnią ofiarę. Potępienie Cię to potępienie niewinnego, który nie zna  dobrej nowiny.

My jako Chrześcijane po prostu nie mamy jak wątpić w prawdziwość ksiąg Mojżeszowych, po prostu wszystko się składa, Odczuwamy żywego Boga, mamy Ducha Świętego i zwyczajnie nie mamy jak zaprzeczyć. Cały plan jest tak doskonały, jak doskonała jest ofiara Syna Bożego Jezusa Chrystusa, wszystko się po prostu składa, jak poznajemy serce Boga, rozumiejąc jak bardzo jest ono różne od serca człowieka z duchem adamowym… Doświadczamy rzeczy niewiarygodnych… a nawet jak ich nie doświadczamy stwierdzamy po prostu na rozum, że biblia jest takim proroctwem, że człowiek nie był w stanie jej napisać sam, wyprorokować sam (przekracza to jakąkokolwiek naukę itd). Następnie przyjmując chrzest i nowego Ducha… zaczynamy przyjmować ją duchem, zmienia się nasze serce (dusza, psyche, emocje – jak tam to chcesz to nazwij)…  i to się wszystko sprawdza.

Skoro człowiek  nie był w stanie tej doskonałej ‚bajki’ jaką jest biblia napisać, to musiał ktoś mu pomóc, kto jak nie ten kogo ta doskonała bajka opisuje? Więc czy to co w bibli jest bajką, czy prawdziwą historią nie mamy jak temu zaprzeczyć co jest w niej zapisane – o czym traktuje cały powyższy list, jest to dla nas po prostu ponad cokolwiek innego ponad jakąkolwiek naukę.

Nauka już nie raz, nie dwa się myliła w wielu sprawach, biblia czytana sercem mięsistym NIGDY! A czytać ją sercem Bożym możemy ją tylko i wyłącznie z nowym Duchem, Duchem który nie umiera. Więc na dzień dzisiejszy nie ubierając szaty zbawienia, szaty doskonałej ofiary, nie jesteś w stanie tego pojąć – bo nie jesteś dzieckiem Bożym (dzieckiem Bożym jest ten komu są odpuszczone grzechy poprzez doskonałą ofiarę syna Bożego Jezusa Chrystusa). Możesz to pojąć na rozum analizując te przeróżne proroctwa itd. możesz to przyjąć na wiarę jak i jakkolwiek inaczej (dlatego głosimy to zbawienie), ale zrozumiesz to sercem dopiero z nowych Duchem jako dziecko Boże, które przyjęło ostatnią jedyną doskonałą ofiarę.

Zbyt dużo było przewidziane w bibli… i jest przewidziane co będzie się teraz działo i jest to książka nie tylko historyczna, bo ciężko ją taka nazwać jest to książka która opisuje całą historię świata, od początku do końca.

Głosimy więc ewangelię bo wiemy jaki będzie koniec. A będzie on taki jak na początku w księdzie rodzaju, Bo Bóg jest początkiem i końcem. Po prostu głosimy bo chcemy żyć tak, jak ludzie żyli w raju i nie chcemy aby świat więcej zaznał jakiegokolwiek zła. Jeśli ktoś głosił Ci ewangelię z myślą by posłać Cię do piekła – wybacz mu i módl się o niego – on sam do końca nie przyjął pełnej doskonałej ofiary i jego serce żąda jeszcze.

Głosimy po to by przygotować świat na nadejście mesjasza, aby ludzie nie pouciekali widząc swoje grzechy bo nie będzie gdzie uciekać przed doskonałą miłością. Za każdego Jezus Umarł tak samo!

Wiemy jednocześnie, że to że jeszcze  żyjemy zawdzięczamy tylko i wyłącznie Jezusowi i jego ofierze i jego Duchowi Świętemu. Jako ludzie z duchem który umiera, dawno byśmy się powybijali.

Tomek Urban,

www. kreacjonizm.pl

Powyższy list można kopiować z zachowaniem źródła, choć domyślam się że mało kto będzie miał ochotę… w każdym razie badajmy  swoje serca.

Share This